Kilka zdań o zdrowiu i...
Autor: Marcin Sznajder







Podczas Świąt warto zachować umiar z jedzeniem. Znakomicie robią dla zdrowia wędrówki w słońcu. 
Amerykańscy  psychologowie twierdzą, że zmniejszenie w jadłospisie człowieka ilości cukru, mięsa i kawy obniża ich agresywność o 50%. Według nich – wniosek jest jeden – przestępczość jak i chorobę należy leczyć naturalnym pokarmem.
Nasi mądrzy przodkowie wiedzieli o tym znacznie wcześniej. Mądrość wschodnia głosi:
„Bóg stworzył pożywienie, a diabeł kucharza”.
Przecież jest nie do pomyślenia: jak można żyć bez wędliny, białego pieczywa, kawy, cukierków, czekolady itp. Można. Natura podarowała człowiekowi ogromną różnorodność naturalnych produktów. Należy z nich umiejętnie korzystać.
Jeśli bardzo chcemy, to możemy czasami zjeść, cukierka, ulubione ciastko czy kawałek wędliny. Trucizna w niedużych ilościach nie jest szkodliwa.
Jaki więc pokarm daje nam energię życia? 
Taki, który rośnie pod promieniami Słońca. Tylko Słońce jest uniwersalnym źródłem energii i wszystkiego co żywe. Natura obdarzyła rośliny zdolnością akumulowania i przerabiania energii słonecznej, która potem oddają człowiekowi.
Najkrócej mówiąc, pokarm człowieka powinien składać się z owoców i warzyw i to głównie w postaci surowej, mogą być również warzywa gotowane, orzechów – migdałów, orzechów kokosowych, orzechów włoskich i laskowych, orzechów ziemnych, nerkowców, nasion – słonecznika, dyni, ziarna kakaowca oraz kiełków i glonów morskich jak również pestek moreli, brzoskwiń, jabłek, śliwek w niewielkich ilościach.
Najlepiej, gdyby owoce i warzywa były zmiksowane w połączeniu z zieleniną. Zielenina zawiera chlorofil, zbiera wszystkie trucizny i toksyny i wypłukuje je z organizmu. Takie jedzenie dobrze nawodnione świeżymi sokami owocowymi, przygotowanymi we własnym zakresie, jest bogate we wszystkie składniki odżywcze, niezbędne organizmowi do życia, jest dobrze przyswajane przez organizm i trawione bardzo krótko przez około 15-20 minut. Im mniej energii zużyje ciało na trawienie, tym więcej pozostanie mu na inne ważne funkcje.”.
 

Czy woda fluorowana, pasty do zębów, dezodoranty z fluorem,  jedzenie mięsa, picie herbaty, kawy i alkoholu etc ograniczają naszą percepcję? 

Fluor jest składnikiem lekarstw psychotropowych (używanych w szpitalach psychiatrycznych ). Po wojnie , by uspokoić narody wprowadzono fluorowanie wody by "uciszyć" agresję i negatywne emocje wśród ludzi i tak zostało do dzisiaj.
Pamiętamy też jak komuniści rozpijali swoich poddanych.. i tak zostało do dzisiaj. Jedzenie mięsa zwierząt nakazał Konstantyn.. też by "uspokoić" poddanych .. i tak zostało do dzisiaj? Herbata zawiera zastraszająca ilość  fluoru... 
I cóż, okazuje się, że Ci co zarabiają krocie na sprzedaży papierosów, alkoholu - nie pala i nie piją.   Warto też pomyśleć o rozwoju świadomości i zadbać o szyszynkę.
Po co szyszynka?
Oczyszczenie szyszynki jest konieczne dla tych, którzy chcą rozwinąć swoją wielowymiarową percepcję. Szyszynka to nasze naturalne wewnętrzne źródło DMT. Związek ten aktywizuje u człowieka podwyższony stan świadomości. 
 
 
Jak zabija się szyszynkę?
W późnych latach 90-tych, naukowiec o imieniu Jennifer Luke wykonała pierwsze badanie wpływu fluorku sodu na szyszynkę. Stwierdzono, że szyszynka, znajdująca się w środku z mózgu, jest ewidentnym celem fluorku.
Tkanka miękka szyszynki u dorosłego człowieka zawiera więcej fluoru niż jakakolwiek inna tkanka miękka w ciele – jest to poziom fluoru (ok. 300 ppm), który może powodować inhibicję enzymów.


Tekst: Strona 1Strona 2


« Wstecz do listy artykułów