Mój tj: Kostków rodowód cz. I
Autor: Zbigniew Kostka



Pierwsze wzmianki mojego zasłużonego rodu sięgają okresu panowania Bolesława Krzywoustego i pierwszej wyprawy krzyżowej do ,ziemi Świętej w 1104 r, a nawet okresu przyjęcia chrztu świętego przez Mieszka I i jego poddanych w 966 r. Wśród protoplastów rodu Kostków, który uczestniczył w pierwszej wyprawie krzyżowej, Jan Dachnowski (1590-1654) za Anonimis jako probanta rodu Kostków wymienia mężnego rycerza z gniazda Pobożan, który u boku braci Gotfryda i Baldwina de Bulion (panów z Lo0taryngii) mężnie się zapisał w czasie bitwy u stóp góry Kalwarii. Prawnuk tego uczestnika wyprawy krzyżowej, wojewoda mazowiecki Przybysław, syn Mieczysłwa,(Mieczysław to  mój pierwszy przodek (pierwsze pokolenie) znany z imienia, jego syn Przebysław to mój przodek w drugim pokoleniu), wezwany został na pomoc przez księcia Konrada Mazowieckiego (1187-1247) przeciw Jaćwingom najeżdżającym Mazowsze w 1246 r.
Za odniesione zwycięstwo nad wrogiem, otrzymał cał ż majętność przasnacką z dodaniem do herbu rodzinnego „Pobóg” dwóch złotych krzyży kawalerskich, zaćwieczonych ukośnie przy ocelach podkowy orazw klejnocie nad chełmem w koronie czarne skrzydło sępa przeszyte srebrną strzałą. Tak wzbogacony herb „Pobóg” na pamiątkę zwycięstwa pod Dąbrową  został przezwany Dąbrową. Potomków Pobożan, biorących udział w bitwie , nazwano „Dąbrowitami”. Obok Przebysława  wojewody mazowieckiego B. Paprocki w „gnieżdzie cnoty” wymienia jego brata Bogutę z Rostkowa, podobno wojewodę łęczyńskiego.

Paweł Kostka brat rodzony Świętego Stanisława Kostki, tak dawniejszą genealogią domu swego wypisał; która się w Rostkowie ręką jego podpisana znalazła: przywodzi ją Duriewski, ale nie zupełną. Tam mówi tak: „Przecież dawniejsze początki swoje ten dom zasięgnął od Przybysława wojewody Mazowieckiego, i Boruty z Rostkowa”. Domarat z Karniowa (syn Przebysława, mój przodek w 3 pokoleniu), dwóch synów spłodził, Piotra Strzeżenia i Krystyna.(Krystyn to mój przodek w 4 pokoleniu) Krystyna czterech synów było, Stanisław Karniewski Boxa marszałek u książąt Mazowieckich, od tego Karniewscy. Jakub od tego Młodzianowscy, Mikołaj od tego Mikoszewscy, Swentosław (to mój przodek w 5 pokoleniu) od tego Smolechowscy, znać od dóbr, które działem się im dostały, nazwani. Z tych Swentosław dwóch synów zostawił: Nadmira Smolechowskiego, i Nawoja Rostkowskiego (Nawój to protoplasta rodu Kostków i mój przodek w 6 pokoleniu), który, jako się dorozumiewa Ks. Duriewski, pierwszy z okazji kostki na twarzy wyrosłej, nowe Kostków imię na siebie i na potomków swoich zaciągnął: był ten Nawój mąż rycerski, i z Mikołajem Wilkanowskim Działdowa pod Krzyżakami dobywał w 1464 r. synów jego trzech liczy, taż ceduła, to jest Jakuba (to mój przodek w 7 pokoleniu) dziedzica na Sztembergu, Jana sędziego Ciechanowskiego, dziedzica na Rostkowie, i Nawoja decretorum doctorem, w duchownym znać stanie. Jakub tedy brat Jana sędziego Ciechanowskiego podzieliwszy się z nim włością Rostkowską, do Prus się wyniósł i tam osiadł, kupiwszy od Gabriela Bażeńskiego wojewody Chełmińskiego dobra Sztemberg, czyli jak ich inni zowią Stangenberg albo Steinberg: gdy potem między nim i Janem Bażeńskim synem Gabriela, pretensje jakieś zaszły, do komplanacji przyszło w 1476 r. na którą przyjaciół zaprosił i obie strony, Mikołaja z Kutna wojewodę Łęczyckiego i starostę Gostyńskiego, Sędziwoja z Czarnkowa kasztelana Santockiego, Macieja Raba z Waplewa, i Macieja z Meledii, którzy różnice wszystkie między niemi zagodzili, i komplanacją tę do ksiąg Malborskich podali. Pułkownikując ten Jakub za Kazimierza Jagiellonowicza, jak się wszędzie z pięknem sercem ku


Tekst: Strona 1Strona 2


« Wstecz do listy artykułów